Dyrektywa Google obniża ocenę Nofollow. Co teraz? - Fortune web

Dyrektywa Google obniża ocenę Nofollow. Co teraz?

1 marca Google nie będzie już traktować atrybutów nofollow jako poleceń. Zamiast tego będą wskazówkami, podobnie jak znaczniki kanoniczne.

Do tej pory atrybuty nofollow stanowiły barierę ochronną między autorytetem Twojej witryny a potencjalnie podejrzanymi witrynami, do których prowadzi. To odpowiednik powiedzenia Google: „Hej, nie znam tego gościa; Nie mogę za niego ręczyć ”.

Na przykład każdy może zostawić komentarz na stronie produktu lub blogu z linkiem do własnej witryny. Nie chciałbyś, aby ten link szkodził twojej reputacji i autorytetom przez skojarzenie.

Umieszczanie atrybutu nofollow w tagu kotwicy linku lub w tagu meta robots strony zawsze było niezawodnym narzędziem w dziedzinie – optymalizacji wyszukiwarek – zajmującej się szarymi obszarami.

Niektóre witryny używają linków nofollow w inny sposób: w celu ograniczenia indeksacji stron wewnętrznych bez wartości bezpłatnych wyników wyszukiwania. Ta taktyka mogłaby być skuteczna, gdyby każdy odsyłacz do strony zawierał dyrektywę nofollow. Jeśli jednak choćby jeden „śledzony” link trafił do strony, do której w innym miejscu odsyłano z atrybutami nofollow, strona ta mogłaby zostać uwzględniona w indeksie.

Niezależnie od tego wszystko zmieniło się jesienią ubiegłego roku wraz z ogłoszeniem przez Google, że obniży ona dyrektywę nofollow do podpowiedzi. W tym czasie Google wprowadził również dwa nowe atrybuty tylko dla tagów kotwicy linków: ugc (dla treści generowanych przez użytkowników, takich jak recenzje i komentarze) oraz sponsorowany (dla linków w reklamach).

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, przejrzyj do 1 marca atrybuty nofollow w swojej witrynie, aby określić, czy musisz użyć innych metod kontroli uprawnień do linków i indeksacji – zobacz „Ograniczanie indeksacji” poniżej.

Ochrona łączy
Możesz użyć atrybutów nofollow, ugc i sponsored, aby zasugerować, że nie chcesz, aby link przekazywał uprawnienia. Pamiętaj jednak, że to tylko prośba, a nie polecenie.

Witryny stowarzyszone kiedyś używały przekierowań 302 („tymczasowo przeniesionych”), aby pozbawić władzę swoich linków. Wartość usuwania autorytetu jest teraz wątpliwa, ponieważ kilka lat temu Google zadeklarował, że przekierowania 302 przekazują tyle samo uprawnień linków co 301 („przeniesione na stałe”).

Obecnie niezawodną metodą uniknięcia przekazywania uprawnień do linków do podejrzanych witryn jest usunięcie linków. Na przykład, jeśli w Twojej witrynie pojawia się spam z recenzjami lub komentarzami, a użytkownicy zamieszczają nieistotne linki do swojej witryny, możesz usunąć obraźliwe komentarze lub recenzje. Jeśli głośność jest zbyt duża, rozważ całkowite wyeliminowanie komentarzy lub recenzji.

Niestety, uniemożliwiłoby to również legalnym klientom przesyłanie recenzji i komentarzy, które mogłyby zwiększyć Twoje trafność w wyszukiwarkach.

Jeśli treść jest istotna, ale nie chcesz ręczyć za dołączone linki, rozważ usunięcie znacznika kotwicy, który tworzy łącze. Taki drastyczny krok jest jednak konieczny tylko wtedy, gdy wiesz, że tworzysz linki do spamerskich witryn, celowo lub nie.

Ograniczenie indeksacji
Zawsze najlepiej – zwłaszcza teraz, gdy atrybuty nofollow są wskazówkami – użyć metody, którą wyszukiwarki będą interpretować jako polecenie. Jedynym bezpiecznym, w 100% skutecznym sposobem zapobiegania pojawianiu się strony w indeksie Google jest usunięcie jej z witryny lub przekierowanie 301 na jej adres URL.

W przeciwnym razie są cztery opcje:

Tag noindex meta robotów. Umieszczenie tego metatagu w nagłówku kodu HTML strony powoduje, że wyszukiwarki nie indeksują tej strony. Muszą jednak zindeksować stronę, aby znaleźć tag, i kontynuować indeksowanie, aby upewnić się, że tag pozostaje na swoim miejscu. Dlatego strony z tagami noindex nadal marnują budżet na indeksowanie, ograniczając liczbę nowych stron, które boty mogą wykryć przy każdym indeksowaniu, nawet jeśli nie są indeksowane.

Polecenie disallow pliku Robots.txt. Robots.txt to plik tekstowy w katalogu głównym witryny. Włączenie dyrektywy disallow dla strony lub grupy stron zapobiega nawet indeksowaniu ich przez roboty wyszukiwarek. Zatrzymuje nową indeksację i zachowuje budżet indeksowania, ale usunięcie już wykrytych stron z indeksu może zająć dużo czasu.

Ochrona hasła. Boty nie wypełniają formularzy ani nie używają danych logowania. Dlatego dodanie ochrony hasłem zatrzymałoby indeksowanie i uniemożliwiłoby indeksację. Jest to zbyt ekstremalne dla większości witryn e-commerce, ponieważ tworzy barierę między produktami a klientami. Jest to jednak opcja w przypadku niektórych form treści i jest niezbędna w przypadku kont i stron koszyka.

Poproś o usunięcie. W Google Search Console możesz przesłać prośbę o usunięcie adresu URL z indeksu. Jeśli zostanie zatwierdzone, usunięcie jest tymczasowe i trwa zaledwie sześć miesięcy.

Leave a Comment